Rozdział7
Moja księżniczka usnęła. Przyciszyłem muzykę ,zostało nam jeszcze jakieś 100 kilometrów .Po chwili Monic obudziła się .
-O wstałaś kochanie ,jesteś głodna?.
-Jak wilk-dała mi buziaka w policzek .
-Ja też , to może zajedziemy do restauracji? , znam pewną.
- Dobrze .
Za chwilę zajechaliśmy pod restaurację ,obszedłem samochód i pomogłem wysiąść mojej księżniczce.Następnie weszliśmy do ,środka i usiedliśmy.Zamówiliśmy jedzenie i rozmawialiśmy.
-Cieszę się Harry ,że poznam wreszcie twoją rodzinę.
-A ja się cieszę ,że oni cię poznają ,nawet nie wiesz ile moja mama zrobiła jedzenia .
Zjedliśmy i ruszyliśmy dalej w podróż .Po kilku godzinach jazdy dotarliśmy na miejsce .Moja mama wyściskała i ucałowała mnie i Monic ,tak samo zrobiła Gemma .
-Mamo zrobiłaś tort czekoladowy ?.
-Tak ,stoi w lodówce .
-No i za to cię tak kocham .
-Tak wiem.
Zacząłem jeść kiedy moja mama się wtrąciła .
-Harry ,poczęstuj Monice!.
-No dobra...Monic kochanie chcesz ?.
-Tak ,ale kawałek .
- O ja ...
Podałem jej kawałek ciasta nie chętnie i właśnie przyszła Gemma.
-Stary Harry,haha -Powiedziała i zaczęła się śmiać .
-Blablabla.
,,Oczami Monic ''
Ja nie dowierzałam nadal jak oni się nie samowicię dogadują.
-Monic choć mam tu pyszny sok specjalnie dla ciebie złotko.
Wypiłam sok ,nigdy wcześniej nie piłam takiego soku .
-I jak ?.
-Wyśmienity brak mi słów, ma Pani talent.
-Dziękuje złotko , jaka Pani mów mi mamo.
-Dobrze mamo .
Poszłam do Harrego i usiadłam mu na kolanach .
-Złotko a ty wiesz ,że jesteś pierwszą dziewczyną jaką Harry przyprowadził do tego domu.
-Mamo!-powiedział Harry.
-Mmm kochanie czekałeś na mnie .
-No a jak -dał mi buziaka.
-Dzieci idźcie na górę spać,bo już późno .
-Dobranoc mamo -powiedziałam razem z Harrym idąc na górę.
Poszliśmy do sypialni i siadłam na łóżku ,patrzyłam na niego on jest taki śliczny.
-Co kochanie -klęknął przede mną .
-Nic ,patrze jakiego mam pięknego chłopaka .
-Wiesz...-uśmiechnął się.
-Idę się umyć za parę minut będę .
Poszłam pod prysznic cały czas myśląc o nim .Zobaczyłam go i ucieszyłam się ,chciałam go przy sobie .
-Kochanie nie wstydzisz się ?.
-No co ty ,ciebie.
Przybliżył się i pocałował mnie , zaczął się rozbierać .
-Mogę?.
-Pewnie-zajął miejsce za moimi plecami.
,,Oczami Harrego''
Zacząłem ją masować ,swoją ręką schodziłem coraz niżej .Wzdrygnęła się i wybiegła z łazienki biorąc ze sobą ręcznik.
-Cholera.
Kochani bardzo bardzo was przepraszam ,ale nie miałam dostępu do laptopa bo zabrali mi go do na prawy , wgl się tego nie spodziewałam , ponieważ mieli zabrać go za parę dni . Do puki mi nie oddadzą rozdziały nie będą pokazywać się często bo brat za bardzo też nie chcę pozwolić mi . :*
czwartek, 20 lutego 2014
czwartek, 6 lutego 2014
Rozdział 6
Obudziłam się rano ,a w łóżku nie było Harrego .Trochę było smutno ,ale wzięłam jakieś ciuchy i poszłam do łazienki.Potem poszłam do kuchni gdzie właśnie dostałam sms.Po zjedzeniu
poszłam do łazienki,żeby wziąć prysznic .Chciałam się trochę odprężyć .Wzięłam telefon i puściłam muzykę w słuchawkach .Po chwili usłyszałam skrzyp drzwi .Zobaczyłam Harrego , zaczęłam zakrywać się pianą .
-Hej kochanie nie wstydź się mnie -podchodził bliżej .
-Nie wstydzę ,ale może nie chcę ,żebyś mnie widział na go zboczeńcu innym razem.
Wziął ręcznik i czekał aż przyjdę .
-Chyba kiedyś chcesz wyjść ?.
-Harry!.
-No mówiłaś ,że się mnie nie wstydzisz.
Nie miałam innego wyboru ,podbiegłam do niego i się przytuliłam ,a on mnie okrył i zaniósł do sypialni .Posadził mnie na łóżku i klęknął przede mną .
-Monic , ja cię kocham zrozum to-wziął mnie za ręce .
-Harry ja ciebie też ,ale myślałam ,że ty chcesz mnie tylko wykorzystać-oczy zakryłam rękami .
-Ej no co ty kochanie,nie myśl tak nigdy , rozumiesz nigdy-przytulił mnie .
-Kocham cię .
-Jesteś głodna ? .
-Troszkę .
-Chodź zrobię Ci coś do jedzenia.
Zeszliśmy do kuchni i Harry zaczął przygotowywać jedzenie . Po skończeniu podał mi je , a ja wszystko zjadłam .
-Jesteś piękna .
-Dziękuje .
-Zgadzasz się ,żebyśmy pojechali do mojej mamy , bardzo chce cię poznać ?.
-Oczywiście.
Pocałował mnie za to , nigdy wcześniej mnie tak nie całował .
-A kiedy jedziemy ?-nie chętnie rozdzieliłam nasze usta.
-Dziś czy jutro , kiedy chcesz.
-No to może jeszcze dziś ?.
-Okey ,to idź się spakuj.
-Dobrze , a nie pójdziesz ze mną ?.
-Pójdę , pójdę.
,,Oczami Harrego''
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do garderoby .Spakowała się i ja też .
-No to co kochanie jedziemy ?.
-Pewnie-wskoczyła mi na ręce , w drugiej ręce niosłem torby.
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy.Swoją rękę przeniosłem na jej udo .
-Zajedziemy do sklepu ?.
-Dobrze.
Podjechaliśmy pod sklep ,obszedłem samochód i pomogłem jej wysiąść .
-Harry ?-spojrzała na mnie ze zdziwieniem .
-Słucham kochanie ?.
-To jest sklep z bielizną .
-Musisz mieć jakąś ładną bieliznę.
Weszliśmy do sklepu coś szukać .
-Zaczekaj ,a ja coś poszukam .
-No okey.
Zacząłem szukać czegoś i chyba znalazłem .Poprosiłem Monic ,żeby przymierzyła .Kazała mi wejść do przymierzalni.
-Trochę mało zakrywa.
-Ale wyglądasz pięknie .
Wziąłem jeszcze kilka i zapłaciłem .Wyszliśmy ze sklepu i poszliśmy do samochodu.
Obudziłam się rano ,a w łóżku nie było Harrego .Trochę było smutno ,ale wzięłam jakieś ciuchy i poszłam do łazienki.Potem poszłam do kuchni gdzie właśnie dostałam sms.Po zjedzeniu
poszłam do łazienki,żeby wziąć prysznic .Chciałam się trochę odprężyć .Wzięłam telefon i puściłam muzykę w słuchawkach .Po chwili usłyszałam skrzyp drzwi .Zobaczyłam Harrego , zaczęłam zakrywać się pianą .
-Hej kochanie nie wstydź się mnie -podchodził bliżej .
-Nie wstydzę ,ale może nie chcę ,żebyś mnie widział na go zboczeńcu innym razem.
Wziął ręcznik i czekał aż przyjdę .
-Chyba kiedyś chcesz wyjść ?.
-Harry!.
-No mówiłaś ,że się mnie nie wstydzisz.
Nie miałam innego wyboru ,podbiegłam do niego i się przytuliłam ,a on mnie okrył i zaniósł do sypialni .Posadził mnie na łóżku i klęknął przede mną .
-Monic , ja cię kocham zrozum to-wziął mnie za ręce .
-Harry ja ciebie też ,ale myślałam ,że ty chcesz mnie tylko wykorzystać-oczy zakryłam rękami .
-Ej no co ty kochanie,nie myśl tak nigdy , rozumiesz nigdy-przytulił mnie .
-Kocham cię .
-Jesteś głodna ? .
-Troszkę .
-Chodź zrobię Ci coś do jedzenia.
Zeszliśmy do kuchni i Harry zaczął przygotowywać jedzenie . Po skończeniu podał mi je , a ja wszystko zjadłam .
-Jesteś piękna .
-Dziękuje .
-Zgadzasz się ,żebyśmy pojechali do mojej mamy , bardzo chce cię poznać ?.
-Oczywiście.
Pocałował mnie za to , nigdy wcześniej mnie tak nie całował .
-A kiedy jedziemy ?-nie chętnie rozdzieliłam nasze usta.
-Dziś czy jutro , kiedy chcesz.
-No to może jeszcze dziś ?.
-Okey ,to idź się spakuj.
-Dobrze , a nie pójdziesz ze mną ?.
-Pójdę , pójdę.
,,Oczami Harrego''
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do garderoby .Spakowała się i ja też .
-No to co kochanie jedziemy ?.
-Pewnie-wskoczyła mi na ręce , w drugiej ręce niosłem torby.
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy.Swoją rękę przeniosłem na jej udo .
-Zajedziemy do sklepu ?.
-Dobrze.
Podjechaliśmy pod sklep ,obszedłem samochód i pomogłem jej wysiąść .
-Harry ?-spojrzała na mnie ze zdziwieniem .
-Słucham kochanie ?.
-To jest sklep z bielizną .
-Musisz mieć jakąś ładną bieliznę.
Weszliśmy do sklepu coś szukać .
-Zaczekaj ,a ja coś poszukam .
-No okey.
Zacząłem szukać czegoś i chyba znalazłem .Poprosiłem Monic ,żeby przymierzyła .Kazała mi wejść do przymierzalni.
-Trochę mało zakrywa.
-Ale wyglądasz pięknie .
Wziąłem jeszcze kilka i zapłaciłem .Wyszliśmy ze sklepu i poszliśmy do samochodu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

