poniedziałek, 13 stycznia 2014

                       Rozdział 3
To był Harry .Odebrałam ze zdziwieniem .
-Halo ?.
-Hej to ja ,twój autobus Ci uciekł , ale ja czekam na dole .-Rozłączył się .Zbiegłam po schodach ,sama się zdziwiłam swoim zachowaniem , kurczę ja się zakochałam!.Szczęśliwa zauważyłam samochód  Harrego  a przed  nim stał on .
-Cześć wskakuj do samochodu .
-Cześć .-Wyruszyliśmy do pracy a za jakieś 10 min byliśmy na miejscu .Wysiadł z samochodu  i podszedł do  moich drzwi  .Otworzył je i ścisną mi mocno rękę .To było takie dziwne uczucie ,  jak by  nie chciał już nigdy jej  puścić .Weszliśmy do środka założyłam  fartuszek i zaczęłam pracować.Dziś nie było  dużo  ludzi , to nawet dobrze  bo strasznie bolał mnie brzuch .
-Monic  idź do domu , a jak poczujesz się lepiej to  wrócisz , nie musisz dziś ani jutro .
-Dziękuje szefie,smutna zaczłam się ubierać .
-A ty Harry zawieź ją i nie wracaj .-Byłam  szczęśliwa ,że nie  muszę stać i czekać na ten głupi  autobus , tylko jadę z Harry'm  .Dojechaliśmy  pod blok  , Jak zrobił  to rano pomógł mi wysiąść łapiąc mnie za rękę w tak samo jak wtedy , znowu te dziwne ucucie .Podeszliśmy  pod drzwi  .
-Dziękuje Ci Harry za ...-nie dał mi  dokończyć .
-Co ty sobie myślisz ,że zostawię cię w takim stanie ?!nigdy .
-Nie trzeba .
-Trzeba! ,trzeba !.
Szczęśliwa,że zostaje otworzyłam drzwi .
-O  to moje małe królestwo .
-Bardzo ładnie je umeblowałaś .
-Dziękuje , pójdę przebiorę się w piżamę , a ty się rozgość.
 ,,Oczami Harrego''
Hmm co by jej tu zrobić , wiem herbatę miętową. Robiąc herbatę rozłożyłem kanapę .Wyszła moja mała księżniczka .
-Siądź na kanapę ,a ja już robię herbatę .
-Dziękuje Ci , że się mną tak zajmujesz .
-Nie ma za co - uśmiechnełem się puszczając do niej oczko .
   ,,Oczami Monic ''
Podał mi ciepłą herbatę i siadł obok mnie . On jest taki kochany chciałam ,żeby mnie teraz przytulił i nigdy więcej nie puścił .Przełączał filmy ,aż zostawił na komedii romantycznej .Przybliżył się i zaczął ze mną rozmawiać .
-Chciałem się o tobie trochę  dowiedzieć ?.
-Wal śmiało .
-Ile masz lat ? .
-Ja mam 19 lat , ale w czerwcu kończę 20 lat .
-A ty ? 
-Mam 21 lat nie dawno skończyłem .
-To co jeszcze chcesz o mnie wiedzieć ?.
-Hmm...Dlaczego mieszkasz sama ?.
-Cały czas z rodzicami , chciałam poczuć trochę swobody i  nie przeszkadzać już im .
-Na prawdę ja podobnie , tylko ,że ja się trochę pokłóciłem z rodzicami .
-Będzie dobrze nie martw się . 
-To teraz ja się zapytam ?.
-Okey.
-Czy miałeś kiedyś dziewczynę ?.
-Tak , ale to nie było nic ważnego ,a   zresztą  to było dawno .
Chciałam coś powiedzieć lecz gwałtownie zaczął boleć mnie brzuch .Pobiegłam do łazienki  i zwymiotowałam .Poczułam się lepiej i wróciłam na kanapę praktycznie bez sił .
-Już lepiej -zapytał zmartwiony?.
-Troszkę tak .
-Biedna ty -Przybliżył się i ...


Kochani mam nadzieje ,że nie jest nudne :* , 5 kom i next <3 

6 komentarzy: