czwartek, 6 lutego 2014

                                 Rozdział 6 
Obudziłam się rano ,a w łóżku nie było Harrego .Trochę było smutno ,ale wzięłam jakieś ciuchy i poszłam do łazienki.Potem poszłam do kuchni gdzie właśnie dostałam sms.Po zjedzeniu
poszłam do łazienki,żeby wziąć prysznic .Chciałam się trochę odprężyć .Wzięłam telefon i puściłam muzykę w słuchawkach .Po chwili usłyszałam skrzyp drzwi .Zobaczyłam Harrego , zaczęłam zakrywać się pianą .
-Hej kochanie nie wstydź się mnie -podchodził bliżej .
-Nie wstydzę ,ale może nie chcę ,żebyś mnie widział na go zboczeńcu innym razem.
Wziął ręcznik i czekał aż przyjdę .
-Chyba  kiedyś chcesz wyjść ?.
-Harry!.
-No mówiłaś ,że się mnie nie wstydzisz.
Nie miałam innego wyboru ,podbiegłam do niego i się przytuliłam ,a on mnie okrył i zaniósł do sypialni .Posadził mnie na łóżku i klęknął przede mną .
-Monic , ja cię kocham zrozum to-wziął  mnie za ręce .
-Harry ja ciebie też ,ale myślałam ,że ty chcesz mnie  tylko wykorzystać-oczy zakryłam rękami .
-Ej no co ty kochanie,nie myśl tak nigdy , rozumiesz nigdy-przytulił mnie .
-Kocham cię .
-Jesteś głodna ? .
-Troszkę .
-Chodź zrobię Ci coś do jedzenia. 
Zeszliśmy do kuchni i Harry zaczął przygotowywać jedzenie . Po skończeniu podał mi je , a ja wszystko zjadłam .
-Jesteś piękna .
-Dziękuje .
-Zgadzasz się ,żebyśmy pojechali do mojej mamy , bardzo chce cię poznać ?.
-Oczywiście.
Pocałował mnie za to , nigdy wcześniej mnie tak nie całował .
-A kiedy jedziemy ?-nie chętnie rozdzieliłam nasze usta.
-Dziś czy jutro , kiedy chcesz.
-No to może jeszcze dziś ?.
-Okey ,to idź się spakuj.
-Dobrze , a nie pójdziesz ze mną ?.
-Pójdę , pójdę.
,,Oczami Harrego''
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do garderoby .Spakowała się i  ja też .
-No to co kochanie jedziemy ?.
-Pewnie-wskoczyła mi na ręce , w drugiej ręce niosłem torby.
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy.Swoją rękę przeniosłem na jej udo .
-Zajedziemy do sklepu ?.
-Dobrze.
Podjechaliśmy pod sklep ,obszedłem samochód i pomogłem jej wysiąść .
-Harry ?-spojrzała na mnie ze zdziwieniem .
-Słucham kochanie ?.
-To jest sklep z bielizną .
-Musisz mieć jakąś  ładną bieliznę.
Weszliśmy do sklepu coś szukać .
-Zaczekaj ,a  ja coś poszukam .
-No okey.
Zacząłem szukać czegoś i chyba znalazłem .Poprosiłem Monic ,żeby przymierzyła .Kazała mi wejść do przymierzalni.

-Trochę mało zakrywa.
-Ale wyglądasz pięknie .
Wziąłem jeszcze kilka i zapłaciłem .Wyszliśmy ze sklepu i poszliśmy do samochodu.

4 komentarze: