piątek, 21 marca 2014

                                                Rozdział 8
Poszłam się przebrać w piżamę , a Harry już czekał na mnie w łóżku .Położyłam się i przytuliłam do jego torsu ,a morfeusz zabrał mnie do swojej krainy . Obudziłam się rano ,a Harry'ego już nie było , zeszłam na dół i zobaczyłam mamę robiącą śniadanie . 
-Dzień dobry mamo co pysznego dziś będzie ?
-Jajecznica , poszłam na łatwiznę . 
-Na pewno będzie pyszne . 
Siadłam do stołu, a po chwili zobaczyłam Harry'ego 
-Hej 
-Hej- odpowiedziałam dając mu buziaka -gdzie byłeś ?
-Byłem u Gemmy podenerwować ją .
- Jaki kochany brat -powiedziałam wystawiając język .
Mama podała nam jajecznicę ,a my od razu ją wszamaliśmy .
-Bardzo pyszna jajecznica mamo . 
-Dziękuje złotko ,jak wy pięknie razem wyglądacie powinnyście założyć rodzinę bo i dogadujecie się niesamowicie . 
-Mamo nie proszę !-Harry mówił cicho do mamy. 
Odpowiedziałam uśmiechem na twarzy .Potem siedliśmy na kanapę ,a mama dała nam fotografię Hazzy . On był taki śliczny jak był malutki  . Gemma co chwila śmiała się z tych zdjęć , przyznam się ja trochę też uśmiechałam się pod nosem . Mama zawołała nad na kolację , a potem poszliśmy na górę . Siadłam na fotelu  , a Harry siadł na łóżku . 
-Zapomniałam zapytać cię wczoraj , czy na prawdę jestem pierwszą dziewczyną , którą tu przyprowadziłeś ?
-No tak -powiedział z uśmiechem na twarzy. 
-Dlaczego przecież miałeś inne dziewczyny ?
-No tak miałem , ale nie chciały po prostu tu przyjechać bo coś tam coś tam , zawsze miały jakąś wymówkę , a zresztą ja też nie miałem czasu . 
-Mogę wiedzieć czemu ?.
-Emm no tak ,miałem Ci to później powiedzieć ,ale jeśli chcesz to teraz powiem ?
-Tak bardzo chcę !
-Bo ja jestem w gangu no i nie miałem czasu wtedy , teraz nic się nie dzieje , wtedy jak mówiłem to dziewczynom to zawsze uciekały , no i to taka historia -powiedział z zakłopotaniem . 
Jak ,ale przecież ...  to żart prawda ? nie to się dzieje na prawdę , najchętniej teraz zostawiła bym go i wyszła ,żeby to przemyśleć ,ale nie jestem jak tamte dziewczyny . 
-Naprawdę -powiedziałam z otwartą buzią .
-No tak ,ale ty mnie nie zostawisz prawda ?. 
-Nie nigdy ,ale przyznam zaszokowałeś mnie. 
-Jesteś najlepsza -podszedł i wziął mnie na ręce jak małą dziewczynkę. 
-Poznasz mnie z tym twoim gangiem jak wrócimy do domu ?
-Pewnie kochanie , to są moi najlepsi przyjaciele . 
-Cieszę się,że jestem choć trochę ważna dla kogoś . 
-Powiem  Ci ,że ja specjalnie zatrudniłem się w  tej kawiarni ,żeby być bliżej ciebie, zawsze jak z kumplami przechodziłem tamtędy to nie mogłem oderwać od ciebie wzroku . 
-Och ty , specjalnie ? nie spodziewałam się .
-Wiesz  dla ciebie  wszystko , kumple mi w tym trochę pomogli .
-Ale , no nie wierzę . 
-To uwierz złotko , choć spać bo  jutro wyjeżdżamy . 
-Dobrze . 
Poszłam ubrać piżamę i czekałam na Harry'ego i położyliśmy się spać . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz