wtorek, 7 stycznia 2014

                                              Rozdział 2 


-Jestem Harry 
-A ja ... A  ja jestem Monic .
-M m m ... piękne imię dla pięknej dziewczyny - powiedział wpatrując się we mnie .
-Dziękuje -zarumieniona opuściłam głowę . 
Nadeszła godz 17 , wreszcie do domu . Szczęśliwa poszłam zdjąć fartuszek nie zauważając ulewy . Do widzenia szefie i cześć Harry .Wyszłam na dwór gdzie padał deszcz .Spóźnia się mój autobus muszę czekać .Lecz nie postałam nawet 5 min  jak Harry krzyknął.
-Wsiadaj podwiozę cię .
-Dziękuje ,ale nie trzeba .
-Będzie mi smutno .
-No dobrze .-Wsiadłam ze zniechęceniem .
Przez pół drogi siedzieliśmy cicho .
-Jeśli mógł bym się zapytać  czy masz chłopaka ?.
-Pytaj o co chcesz ,no nie nie mam chłopaka 
-Naprawdę taka śliczna osoba jak ty? .
-No tak ,nie trafiłam na tego właściwego .
-Ślepi są po prostu !.
-Uśmiechnęłam się spojrzawszy w te jego zielone oczka .
-Dojechaliśmy .
-Dziękuje Ci bardzo Harry .
-Nie ma za co .
-To do zobaczenia jutro .
-Czekaj podaj mi się swój numer ? . 
-Okey ,pisz 51...
-Dziękuje 
-To pa pa -pomachałam mu i poszłam .
Obudziłam się rano , poszłam się ogarnąć i ubrać w .Spojrzawszy na zegarek zostało mi nie dużo czasu ,zaraz się spóźnię .Miałam już wychodzić ,kiedy zadzwonił do mnie telefon to ...


Mam nadzieje ,że się podoba kochani . 4 kom i lecimy dalej :* 

4 komentarze: