Rozdział 2
-Jestem Harry
-A ja ... A ja jestem Monic .
-M m m ... piękne imię dla pięknej dziewczyny - powiedział wpatrując się we mnie .
-Dziękuje -zarumieniona opuściłam głowę .
Nadeszła godz 17 , wreszcie do domu . Szczęśliwa poszłam zdjąć fartuszek nie zauważając ulewy . Do widzenia szefie i cześć Harry .Wyszłam na dwór gdzie padał deszcz .Spóźnia się mój autobus muszę czekać .Lecz nie postałam nawet 5 min jak Harry krzyknął.
-Wsiadaj podwiozę cię .
-Dziękuje ,ale nie trzeba .
-Będzie mi smutno .
-No dobrze .-Wsiadłam ze zniechęceniem .
Przez pół drogi siedzieliśmy cicho .
-Jeśli mógł bym się zapytać czy masz chłopaka ?.
-Pytaj o co chcesz ,no nie nie mam chłopaka
-Naprawdę taka śliczna osoba jak ty? .
-No tak ,nie trafiłam na tego właściwego .
-Ślepi są po prostu !.
-Uśmiechnęłam się spojrzawszy w te jego zielone oczka .
-Dojechaliśmy .
-Dziękuje Ci bardzo Harry .
-Nie ma za co .
-To do zobaczenia jutro .
-Czekaj podaj mi się swój numer ? .
-Okey ,pisz 51...
-Dziękuje
-To pa pa -pomachałam mu i poszłam .
Obudziłam się rano , poszłam się ogarnąć i ubrać w .Spojrzawszy na zegarek zostało mi nie dużo czasu ,zaraz się spóźnię .Miałam już wychodzić ,kiedy zadzwonił do mnie telefon to ...
Mam nadzieje ,że się podoba kochani . 4 kom i lecimy dalej :*
Awww, dajesz czasu ! ;) Nexta ;*
OdpowiedzUsuńZajebiaste pisz dalej ;*****
OdpowiedzUsuńRomantyczny Hazz ♥ czego chcieć więcej ? :)
OdpowiedzUsuńNext *.*
OdpowiedzUsuń